Życie pisarza (15)

Budzono nas o porze nieludzkiej, myto, ubierano i Mamusia prowadziła nas do przedszkola. Tajemnicze sowy, które wiele lat później okazały się być biologicznymi gołębiami, hmykały i gruchały, kiedy przedzieraliśmy ciemność oraz smutę dekady Jaruzelskiego.

Byliśmy pierwszymi dzieciakami w placówce oświatowej i dzięki memu braciszkowi pilnujące nas kucharki wiedziały absolutnie wszystko o aktualnym podziale sił w rodzinie. Mały się nie krygował absolutnie przy ujawnianiu familijnych wydarzeń. Ale dzięki tej znajomości do dziś wszyscy w rodzie wiedzą, że najlepsze mielone robi z mikroskopijnej ilości mięsa i wielkiej ilości bułki, który to sekret Mamie poufnie zdradziła zachwycona lokatym harpagonem w  rajtuzach kadra kulinarna przedszkola.

Z reguły to Mamusia odbierała nas także po południu i wtedy jadaliśmy po trzy obiady dziennie, oczywiście jeśli śledzia w śmietanie można uznawać za posiłek godny rozumu człowieczego, jeśli już nie żołądka małego człowieka. Niby mamy wolną Polskę, a do dziś nikt nie wpisał karmienia pokoleń małych Polaków śledziami na listę zbrodni reżimu komunistycznego u ja się pytam: Dlaczego?

Czasem jednak, kiedy Tatuś miał nockę, wsadzał nas do Malucha, mniejszego z nas przypinał do jedynego fotelika dziecięcego jaki posiadaliśmy – i wbrew rozsiewanym gdzieniegdzie plotkom nie byłem to ja – i ruszaliśmy po Mamę, pod słynne zakłady chemiczne z Motylkiem.  Były dwa wejścia i nigdy nie rozumiałem skąd Tata wiedział, którędy Mama dziś wyjdzie.

Zapach chemicznych świństw kręcił w nosku. Miewałem wizje, że rozjeżdża nas pociąg z cysternami terpentyny, kiedy Maluch zepsuł się na torach bocznicy i światła migają, syreny wyją i kiedy Mamusia w końcu wychodzi z pracy, wszyscy jej straszliwie współczują. I tylko zły dyrektor się piekli, że tyle narodowego dobra poszło na zmarnowanie, wsiąkając w podkłady.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s